Korytarz w szpitalu

Coroczna kontrola po przeszczepie

Dopiero co świętowałem 6 urodziny po przeszczepieniu płuc, a dziś ponownie trafiłem do szpitala. Z mukowiscydozą nigdy nie ma spokoju, jest nieprzewidywalna, zawsze trzeba trzymać rękę na pulsie.. Mam nadzieję, że tym razem będą to tylko badania kontrolne i szybko wrócę do domu.

Wszędzie dobrze, ale najlepiej w domu. Na weekend udało się wyjść ze szpitala. Wyniki tym razem średnie i jest wiele do poprawienia. Kiedy płuca działają pełną mocą to zaczynają się inne problemy z nerkami, wątrobą i wysokim ciśnieniem… Pełna mobilizacja i zabieram się do pracy nad formą, aby na wiosnę powrócić na rower i do kochanych gór.